Jak to się u mnie zaczęło czyli moja pierwsza wizyta na Nurburgringu.

Kiedy w 2005 roku w lipcu kupiłem swoją wymarzoną Hondę Civic Type R (EP3) nie sądziłem że da mi ona aż tyle frajdy z jazdy. Późniejsze modyfikacje mojego CTRa + jazda po torze, spowodowały że wpadłem w ręce diabła urzędującego w Zielonym Piekle już na zawsze. Ale do rzeczy. Po dotarciu silnika i lekkim oswojeniu się z autem, we wrześniu pojechałem do Niemiec, odwiedzić rodzinę w okolicy Dortmundu. Miałem też w planach udać się na wystawę IAA do Frankfurtu. Po przyjeździe na miejsce pojechałem wraz z kuzynem na mały zlot Hond w okolicy a dokładniej pod granicę Holenderską do dealera Hondy w Kevelaer. Była niedziela, piękna pogoda, pojawiło się  sporo aut z całej okolicy landu Nadrenii Północnej Westfalii. Pokręciliśmy się trochę po parkingu, pooglądaliśmy samochody i na jednym z nich zauważyłem na klapie naklejkę toru Nurburgring. Kojarzyłem u Niemców tylko naklejki wyspy Sylt które widywało się jeżdżąc autostradami. Kuzyn powiedział, że ten Ring to w sumie nie jest daleko, "tylko" 200 km....
Read More