Mój sierpniowy wyjazd do Zielonego Piekła – najlepszy i najbardziej niesamowity od 14 lat!

Do tego wpisu zbierałem się od sierpnia 2019 roku czyli mojej ostatniej wizyty na Nurburgringu. Początkowo miał być krótki wpis na fanpage`u na Facebooku. Stwierdziłem jednak ostatnio, że podzielę się z Wami wszystkim tym co zdarzyło się podczas mojego ostatniego aż tygodniowego wyjazdu na Nurburgring. Był to dla mnie najciekawszy i najbardziej emocjonujący wyjazd od 2005 roku. Wszystko to dzięki mojemu blogowi, i fanpage`owi który jak się okazało śledzą nie tylko Polacy w kraju ale również z okolic Ringu.

ŚRODA 14.08.2019

Wyruszyłem z pod Gdyni wraz z synem Milanem w środę 14go sierpnia o 3 rano. Do celu mieliśmy 1155km, zasięg pokazywał że na baku zrobimy 1188 km. Idealnie 🙂 Reszta rodziny, żona i drugi syn miała dołączyć do nas później.

Pogoda w trasie była super, sucho, świeciło słońce. Po drodze żadnych korków, ruch zaskakująco nieduży na 6ce mimo środka tygodnia.

Taka ciekawostka . Diesel na granicy w Kołbaskowie był  tańszy niż w głębi kraju. Zawsze było odwrotnie, pierwszy raz widziałem taką sytuację. A w Niemczech diesel był porównywalny a nawet tańszy niż w Polsce.

Już w drodze Milan zaczął wczuwać się w klimaty wyścigowe 🙂

W trasie niestety telefon nie ładował się za szybko z gniazda usb i prawie padł, powerbank miałem też mały i dlatego nie ma zdjęć z końca tego dnia ;( Padła bateria. Na tegoroczne wyjazdy zakupiłem już porządny Powerbank a telefon też już zmieniłem bo Huawei P10 który miałem był coraz bardziej zawodny, zdjęcia były tragiczne (aparat po roku używana nie łapał ostrości – jakaś wada fabryczna)

Ale do rzeczy. Dojechaliśmy po ok.13 godzinach o 16.30. Zrobiliśmy zdjęcie na tle zamku koło Apexu i pojechaliśmy na parking główny koło toru.

O 17.15 zapowiedziałem na FB relację live z parkingu, Oto ona:

Wybaczcie jakość i kadr ale robiłem to jako live na facebooka a tu na Youtube tylko w takiej formie dało się to ponownie zgrać. Od teraz będę nagrywał na kartę pamięci. Pomyślę też nad jakimś gimbalem 😉

Jazdy tego dnia zaczynały się o 17.30 i miały trwac 2 godziny, na początku koło 17 było pusto, miejsce znalazłem bez problemu.

Trwały jeszcze jazdy (testy) producentów Industrypool więc sobie popatrzyliśmy na Vmaxy na wysokości parkingu 🙂

Poprzedniego dnia nie było jazd dla wszystkich i chyba z tego powodu zaczynało się robić coraz ciaśniej. Wszyscy chcieli już jeździć. Moja aktywność na FB sprawiła że na parkingu skontaktował się ze mną Sławek Migas którego jeszcze wtedy nie znałem i nie za bardzo kojarzyłem, pytał czy będę bo przyjedzie. Potwierdziłem że jestem i czekam. Po chwili skontaktował się ze mną Lukas z RENNtech Europe (warsztat ma tuż obok Ringu w Meuspath , naprzeciwko Mathey Racing), że może podjechać i czy jestem chętny na rundę w GTR. No tu już zaniemówiłem 🙂 „Tylko muszę zatankować i ciśnienie sprawdzić „OK, czekaliśmy z Milanem na parkingu na Sławka i na Lukasa. Obserwowaliśmy sobie samochody. Sławek pojawił się koło 18. Ruch na torze był już bardzo duży. Przyjechał swoim Mercedesem C63 AMG Coupe. Zagadałem na szybko jak stał w korku że za chwilę pogadamy. Sławek zrobił sobie rundę sam w tym czasie.

Na parkingu był już ostry młyn. Korek sięgał ronda i wszystkich dojazdów do niego. Ruch był jak na środę straszny. Lukas też utkną w korku ale w końcu dojechał i zadzwonił że stoi na rondzie. Żeby nie tracić czasu, bo do zamknięcia toru była już niecała godzina, podbiegłem i wsiadłem do GTRa na ulicy za bramą. Pierwsze emocje to zapinanie pasów. W GTR są sportowe 4 punktowe. Trzeba było je wyregulować (przede mną chyba jechał ktoś drobny i mały) Z emocji nie wiedziałem jak wyregulować te pasy, gdzie nacisnąć żeby dało się je wydłużyć. LOL.

Lukas musiał aż wjechać w stronę parkingu z taksówkami instruując mnie cały czas jak mam je zapiąć i ściągnąć! Całe szczęście że je dobrze dociągnąłem. Teraz to już wiem po co dają takie do tego typu samochodów. Obsługa nas zaczęła wyganiać bo nie wolno tam stawać. W końcu się udało. Zażartowałem że będę miał odciski od tych pasów na ramionach po jeździe. Jakbym wykrakał – prawy bark odmówił posłuszeństwa za parę dni..aż miałem wizytę w szpitalu. Ale o tym później. Oczywiście nie było to od jazdy z Lukasem w GTR, pobolewało mnie trochę już w Polsce przed wyjazdem  

Milan na szczęście zrobił zdjęcia na końcówce baterii jak już wjeżdżamy pod bramki.

Na torze fotografowie nie zawiedli i uwiecznili przejazd bez problemów.

Co do jazdy. Nie wiem jak to opisać ale to zupełnie inny poziom jazdy po torze niż to co sam doświadczyłem przez te 14 lat moich amatorskich pojeżdżawek . Lukas wspominał że jeździ po Nordschleife jeżeli dobrze pamiętam od 1998. W tamtych latach jeździł Mercedesem 190E 2,5 16V. Zna więc Ring bardzo dobrze i jest najdłużej znanym mi jeżdżącym „polskim” kierowcą. No chyba że Darius jeździ dłużej ale o nim później. Do tego samochód którym jechaliśmy – Mercedes AMG GT R Renntech R760 został konkretnie przerobiony w jego  w warsztacie czyli w Renntech. Poprawiono hamulce, podniesiono moc do 760KM, zmieniono wydech i ustawiono pod Nordschleife zawieszenie.

Jak wspominałem, ruch był duży tego wieczoru. Ruszyliśmy i od razu było czuć jak dobrze już kleją opony (seryjne Cup2) mimo że nie były jeszcze dobrze rozgrzane. Z każdym kilometrem było tylko lepiej co dość dobitnie było czuć w zakrętach. Do tego wszystkiego ten ryk silnika a właściwie wydechu. Coś nie do opisania!!. Wrażenie dla mnie laika było momentami  takie, jakby silnik był z tyłu a nie z przodu.Te wibracje, te przeciążenia…szok!

W jednej z najszybszych sekcji – Flugplatz , Schwedenkreutz mieliśmy żółtą flagę. Caly odcinek tempo 50. W Arenberg koło mostu stał w żwirze samochód. Za mostem w mojej ulubionej sekcji Fuchsrore Lukas pocisnął już konkretnie. Niestety niektórzy nie patrzyli w ogóle w lusterka i jechali sobie swoją dziwną linią. Chyba ze 3 razy było ostre  hamowanie przed zakrętem bo ktoś sobie jechał po swojemu , zajeżdżając nam nagle drogę. Żółte światła mijania w GTR jednak robiły robotę i większość jednak od razu zjeżdżała na prawo. Musieli oglądać wyścig 24h gdzie najszybsze samochody są właśnie wyposażone w taki kolor świateł. Cały czas było widać duże doświadczenie  Lukasa i duża umiejętność przewidywania i myślenia za innych. W tak mocnym i szybkim samochodzie jest to jest nieodzowne.

Ja dzięki pasom nie latałem po kabinie jak worek ziemnioków 😉  Przeciążenia w zakrętach i przy hamowaniu po prostu SZOK!!. 

Nasz czas BTG to 7.31min  Duży ruch, żółta flaga gdzie straciliśmy ok. 10s. – wynik naprawdę niesamowity .Moja najszybsza runda w życiu!

 Najlepszy czas Lukasa w tym aucie to 7,08 min.  

Pewnie nie zauważyliście na poprzednich zdjęciach ale jak się przyjrzycie,  widać że GTR ma lekko uszkodzoną prawą stronę. Na 4 dni przed naszą jazdą, w Lukasa wjechał gość tuż za małą karuzelą. Mimo że był to samochód RHD, kierowca jechał po wyjściu z małej karuzeli po prawej stronie a Lukas wyprzedał go z lewej, nie wiedząc czemu odbił nagle na lewo i otarł się lekko o Mercedesa.

Z perspektywy RHD miał tym bardziej lepszą widoczność na swoją lewą stronę. Oba samochody już się zrównały ze sobą  więc kątem oka nie dało się nie zauważyć GTRa. Mimo to  on nagle skręcił w lewo na GTRa.  Na szczęście za Lukasem jechał jego kolega w GT3RS i wszystko nagrał. Koszty uszkodzeń z tego co wspominał Lukas ok. 15000 Euro – drzwi, minimalnie pękł karbonowy błotnik i uszkodziła się felga. Był to pierwszy incydent Lukasa na torze w ponad 20 letniej historii jazd po Ringu.

Najlepsze, że GTR jechał w weekend na targi do skandynawi @autoshowdenmark a tu taki zonk. Drugi zonk to to, że już był prawie sprzedany a Lukas miał zdecydowanego kupca. Mimo małej szkody kupiec zdecydował się i od razu  zarezerwował termin w Renntechu na dalsze podniesienie mocy do tej z rejestracji czyli 825KM  lub więcej czyli okolice 9xx. Nie był jeszcze zdecydowany.

Poniżej zdjęcie 2 dni później. Lukas na targach w Danii.

Nowy nabytek po szarym GTR Pojawił się we wrześniu, tuż po moim wyjeździe. Był nim nowy biały Mercedes AMG GTR Pro.

Nie zagościł on jednak na długo bo niedawno, w  grudniu w swoje urodziny Lukas odebrał kolejnego nowego tym razem czarnego GTR Pro. Lukas nazywa go „BRUCE” 🙂 W pakiecie nabył też nowe AMG A45S.- pierwszego w Niemczech i jednego z pierwszych w EU. Ten ostatni już trafił na przeróbki i testy. Moc w A45S na początek to 475KM.

W mojej ostatniej rozmowie z Luksem  w grudniu zapewniał mnie że moc w GTR PRO będzie miał na pewno większa niż na rejestracji …i to sporo. Obstawiam okolice 9xxKM

Już nie mogłem się doczekać przejażdżki w kwietniu 2020 ….czyli jak sami wiecie obecnie przez wirusa może to być w czerwcu, lipcu lub sierpniu – ciekawe ile to wszystko potrwa 🙁

 Po rundzie zaparkowaliśmy na parkingu koło postoju taksówek. Tuz obok zaparkował przypadkowo Sławek MIGAS. Pogadaliśmy sobie wszyscy. Lukas zrobił swoim telefonem jeszcze zdjęcie Milanowi przy GTR. Mój telefon już padł zupełne.

Ledwo ochłonąłem po rundzie życia a Milan który był lekko nie zadowolony że nie przejechał się GTRem zapytał czy możemy jechać C63 Sławka. Ten zgodził się bez zająknięcia. Ledwo zdążyliśmy przed zamknięciem toru, była już 19.05.  Zawsze wpuszczają ostatni samochód na tor na 15 min przed zamknięciem. Czyli mieliśmy 10 minut zapasu. Pozwoliłem Milanowi siedzieć z przodu w nagrodę, że czekał na mnie sam na parkingu. 

Sławka AMG też nie jest seryjny. Ma zrobiony update skrzyni, wydech oraz  podniesioną moc do 550. Muszę przyznać ze wydech niewiele odstawał od tego w GTRze. Wrażenia słuchowe potęgowało też to, że siedziałem z tyłu. Do tego tu był wolnossący silnik V8  – jako stary Hondziarz takie lubię najbardziej.

Na torze było już trochę mniej samochodów ze względu na kończące się jazdy publiczne. Widać było też, że Sławek przejechał po Ringu sporo rund. Znacie jego BMW 130i z charakterystyczną rejestracja K1 MIGAS (wcześniej OOL) ze zdjęć które umieszczam na fanpageu.

Milan po jeździe był bardzo zadowolony, ja zresztą tez. Dwa przejazdy w super samochodach. Tu zdjęcie z Karuzeli i zadowolony Milan   /przepraszam za zdjęcie z napisem ale strona Tourifotos.de jest Under construction i nie ma możliwości kupna czystego zdjęcia – wszystko z powodu migracji wszystkich fotografów od 2020 roku na Racetracker.de – opisywałem to niedawno na blogu w tym wpisie – https://www.nurburgring.pl/tu-znajdziesz-swoje-zdjecia-z-toru-nurburgring/

Tak skończył się nasz niesamowity pierwszy dzień na Ringu. Dwie rundy – i to jakie! – zaliczone.

CZWARTEK, PIĄTEK 15,16 08.2019

W czwartek rano doleciała do nas samolotem żona z synem Kacperkiem (lot z Gdańska do Dortmundu) Ten dzień spędziliśmy z rodziną mieszkającą w Niemczech. Wieczorem wróciliśmy do pensjonatu tuż przy Nurburgringu. W piątek zrobiliśmy sobie za to wycieczkę do Brukseli.

SOBOTA 17.08.2019

Sobota i niedziela była już ponownie zarezerwowana tylko na Ring. Pogoda cały dzień była super. Pod sam koniec lekko się rozpadało.

Już od rana zauważyłem kręcące się samochody na polskich blachach. Była to cała grupa z logo IUSTUS EXPELLAM. Odwiedzili Muzeum BMW w Monachium a potem przyjechali całą ekipą na Nurburgring (kilkanaście samochodów)

Na parkingu wypatrzyłem gwiazdę z TVN Turbo 😉 – Dariusa. Robert ze Stradale kupował od niego BMW M3 E46 w jednym z odcinków. Od razu zauważyłem tez M3 E36 z Polski na parkingu. Okazało się że Paweł właściciel zna Dariusa i dlatego razem przyjechali na tor. Paweł był ze swoją żoną i malutką córeczką. Pogadaliśmy chwilę bo jak każdy tu przyjeżdżający byli oni super zafascynowani Ringiem. Było o czym rozmawiać.

Zaparkowała też obok nas M3 E30 od @krystofer_garage  Piękna sztuka. W tym czasie tor był co chwilę zamykany.

Zaczęło też lekko kropić i Darius pojechał ze względu na nie deszczowe opony 😉

W między czasie pojawił się Golf z Polski. Kolejni super nakręceni goście. Chwilę pogadałem z nimi. Przyjechali tylko na chwile.

Później pojechałem na parking na Brunchen. Widziałem wtedy Dariusa w M3 E46 który akurat przejeżdżał w tej sekcji toru. Jechał z żoną Pawła (od czarnej M3 E36). Samego Pawła też wiózł. Jak się później okazało, była to runda Dariusa pod dluuugiej przerwie. Miałem więc szczęście zobaczyć jego M3 z @greenhellperformace w akcji.

Na parkingu Brunchen moją uwagę od razu przykuł też nietypowy zestaw tuż przy barierkach , w pierwszej linii od toru. Laweta i przyczepa. Po przyjrzeniu się zorientowałem się że to zestaw z Polski 🙂 Patrzcie na widok z okna przyczepy!

Właściciel Konrad – pozdrawiam – powiedział mi, że wrócili własnie z toru Spa i teraz jako kolejny grany jest Nurburgring. Byli całą ekipą z @MiataChallenge

Zabrałem tez w końcu moich chłopaków na rundę. Młodszy Kacper jeszcze nigdy w życiu nie był na Ringu. Jego pierwsza runda w życiu.

Kacperek w czasie jazdy pytał mnie ciągle, kiedy będzie karuzela 🙂

Ogólnie wszystko mu się podobało co widać dość dobrze na tym filmie:

Po powrocie na parking główny spotkałem Sebastiana. Pisał też do mnie rano czy będę w weekend na torze. Seba to już konkteny świr Nurburgringowy 🙂 Jego BMW 135i coupe dobrze znacie z fanpageu. Wtedy był akurat w trakcie ustawiania świeżo założonego zawieszenia. Jeździł runda za rundą. Zaprosił mnie na prawy fotel. Zrobiłem tego dnia z nim 3 przejazdy.

Jechałem też z jego kolegą Frederikiem z Hamburga. Też ma 135i coupe ale polift. Moc była znacząco podniesiona, nie pamiętam do ilu ale na 4ce i 5ce ten samochód tak przyśpieszał okrutnie jak by to był drugi bieg. Do tego Frederik miał dobrze zestrojony zawias plus semislik. Jazda była bardzo przyjemna.

Tego dnia rozmawiałem też z małżeństwem z Gdańska. Byli swiem BMW M135i . Pozdrowienia!

W sumie dzień zakończyłem przejeżdżając w różnych samochodach 7 okrążeń ( w tym dwa w moim samochodzie)

Jakby emocji było mało wracając do pensjonatu fotradar (przyczepa) zrobił mi fotkę 300m od wjazdu na tor.

Zagadałem się z synem i bum. Pierwszy raz widziałem tam radar…znaczy nie widziałem. To droga od ronda przy wjeździe na tor do centrum Nurburg (do Apexu, Rent4Ring) Na 50ce miałem ok 60km/h Mija 8 miesiąc i do tej pory nic nie przyszło do mnie z Niemiec 🙂

Niedziela 18.08.2019

Dzień przywitał nas deszczem od rana. Tor był mokry. Tego dnia umówiłem się z Dominikiem który był u rodziny w Holandii i wracając do Polski zahaczył tradycyjnie o Nurburgring. Pogadaliśmy chwilę a później wspólna runda, niestety po lekko mokrym torze. Ja jechałem z całą rodziną, Dominik podobnie.

Po rundzie chwile jeszcze pogadaliśmy.

Dominik pojechał potem już do Polski a ja zabrałem rodzinę nad wodospad. Tylko 20 minut od Ringu takie oto widoki. To Dreimühlen Wasserfall  w Ahbachtal.

Jak wspominałem wcześniej bolał mnie prawy bark tuż po przyjeździe. Mimo smarowania maściami ból był coraz większy. Nie mogłem unieść prawej ręki. Postanowiliśmy (żona postanowiła 🙂 ) pojechać do Adenau do szpitala. Pierwsza w życiu moja wizyta w niemieckim szliptalu. Wszystko przebiegło sprawnie i szybko. Dostałem druki do wypełnienia po polsku. Przydała się karta ubezpieczeniowa EKUZ. Dzięki niej miałem wszystko za darmo. Zrobili mi prześwietlenie. Nic na nim nie wyszło. Dostałem temblak, receptę do wykupienia (coś przeciwzapalnego) i po powrocie miałem zrobić szczegółowe badania. Jak się później okazało lek mi pomógł. Z dnia na dzień było coraz lepiej. Dzisiaj już nic mnie nie boli.

Po powrocie na parking pogoda była cały czas średnia, chcąc przeczekać aż tor wyschnie i pojawi się więcej samochodów pojechaliśmy do RingCenter. Tam drobne zakupy w sklepie a młodzież jeździła w tym czasie na symulatorach po torze GP 🙂

Dostałem też info od Sebastiana czy jestem? Ja że jestem i zaraz będę na parkingu.”A Ty jesteś? Mokro chyba” Seba na to „Suszymy tor, wpadaj! „

Jak przyjechałem od razu pojechaliśmy kolejne 2 rundy. Ostatnia była na 2 minuty przed zamknięciem toru który już był prawie suchy. Tor był cały dla nas – pustki totalne. Seba wykończył w ten weekend komplet nowych semislicków. Na jazdzę z nim załapał się też Dawid od E30. W tym wątku w komentarzach jest filmik z przejazdu z Sebastianem nagrany właśnie przez Dawida https://www.facebook.com/nurburgringpl/posts/1141143732762287

W między czasie na parkingu widziałem Skodę Octavię z Polski.

Pod sam koniec dnia Sebastian wspominał że widział Audi A4 z Polski. Faktycznie, podczas gdy staliśmy na parkingu, przejechało obok nas czarne A4 na lubelskich numerach. Dopiero po chwili skojarzyłem że takie samo ma @spalaczbenzyny. I faktycznie, napisałem do niego czy tu jest na miejscu. Okazało się że był u rodziny w Luksemburgu i podskoczył tylko na rundę na Ring i zaraz wracał do nich. Na pierwszym zdjęciu widać go jak wyjeżdża już z parkingu (czarne Audi w oddali).

Kolejne 3 rundy tego dnia zaliczone.

19.08.2019 Poniedziałek

Po weekendzie i dwóch dniach na torze zrobiliśmy sobie kolejną wycieczkę, tym razem do Amsterdamu. Oddalony jest o 3,5h od Ringu. Tam spędziliśmy cały dzień. Naszym zdaniem o wiele ciekawiej niż w Brukseli. Polecam!

Wtorek 20.08.2019

Rano pojechaliśmy całą rodziną na tor na spokojnie porobić sobie zdjęcia. Tego dnia jazdy TF były od godziny 17. Co ciekawe odbywały się tego dnia zarówno na Północnej Pętli i osobno na torze GP. Na Północnej Pętli w ciągu dnia dobywały się jazdy producentów. Żona i chłopaki odlatywali już do Gdańska. Zawiozłem ich do Dortmundu na lotnisko i od razu wróciłem na Ring. Wreszcie miałem czas dla siebie i spraw związanych w Blogiem.

W drodze z lotniska dostałem powiadomienie: „Witaj dobry człowieku…czy jesteś na Nurburgringu.. itd.” Pomyślałem sobie co za gość? 🙂 Okazało się że to była ekipa z pomorza. Właśnie meldowali się w hotelu w Apex Nurburg. Przyjechali czerwonym Seatem Leonem. Mieli planowane jazdy samochodami z Apexu ale nastąpiła jakaś awaria i nie mogli skorzystać. Na szybko załatwili sobie jazdę Jaguarem XJR z Dale Lomasem. Ustaliliśmy, że spotkam się z nimi wieczorem w knajpie.

Zanim pojechałem na popołudniowe jazdy publiczne wpadłem coś zjeść do mojego ulubionego bistro czyli Bistro Cocpit w Adenau.

Potem mycie i tankowanie w Kelberg na najtańszej stacji w okolicy. Po opłukaniu, bo myciem tego nazwać nie można było podjechałem pod dystrybutor.

Tankuje a tu ktoś do mnie po polsku „Jak tam…dzisiaj też będą jazdy na torze?” Okazało się że to Frano od Audi 80 B4 2.0 20vt quattro który mieszka w okolicy. Tankował do baniaka paliwo . Była to jakaś magiczna mieszanka do jego Audi 🙂 Mówił że będzie dzisiaj jeździł ale na torze Gran Prix. Powiedziałem, że wpadnę na tor GP i może uda się pogadać. Frano był jedną z pierwszych osób która polubiła mój fanpage. Bardzo się ucieszyłem że go spotkałem.

Po spotkaniu na stacji, pojechałem odwiedzić Dariusa. Również napisał do mnie w weekend, że zaprasza na kawę 🙂 Miałem trochę napięty grafik więc pogadaliśmy tylko chwilę. Darius ma warsztat @greenhellperformance w Adenau. Przebranżowił się ostatnio prywatnie bardziej na rajdy. Startuje w nich swoim Escortem. Dlatego dużym szczęściem było zobaczyć go w sobotę na parkingu TF i na samym torze w akcji. Jak mi opowiadał nie jeździł parę lat po Nordschleife. Z ciekawostek z rozmowy z nim, zapamiętałem że pracował w BMW Motorsport w czasach gdy jeździły w wyścigach BMW E30 i E36. Współpracował min bezpośrednio z kierowcą Johnny Cecotto. Pracował też w Manthey Racing. Teraz ma swój warsztat @greenhellperformance. Umówiłem się, że przy kolejnej mojej wizycie spotkamy się na dłużej i pogadamy o Ringu i życiu 🙂

Na zdjęciu ja z Dariusem, przy jego rajdówce Ford Escort i przy M3 którym był w weekend na torze.

Co za dzień….. Ok 17 pojechałem na parking główny przy torze. Ruch był średni. Zobaczyłem BMW M3 E46 z lubuskiego i porozmawiałem trochę z chłopakami.

W między czasie obsługa zbanowała M3 z Anglii za za głośny wydech.

Spotkałem też na parkingu Billy Burke ( w tle za mną) z bloga @nurburgringbikerblog. Był firmowym Caymanem z Rent Race Car.

Komuś z Hiszpani rozkraczyło się M3 E36. Był wyciek płynów i koniec jazd 🙁

Na około godzinę przed zamknięciem był jakiś wypadek. Obsługa ogłosiła, że już nie otworzą ponownie dzisiaj toru. Wszyscy jak to usłyszeli rzucili się na tor GP 🙂 Mi to pasowało bo i tak miałem jechać do Frana. Niestety jechał on w jakiejś wcześniejszej grupie na początku. Jak przyjechałem już nie wpuszczali samochodów bo wszystkie jazdy były już pozajmowane. (sesja na tym torze trwa 15minut) Porobiłem parę zdjęć, oczywiście na końcówce baterii 🙂

Dzień zakończyłem spotkaniem w restauracji „Restaurant zur Nurburg” tuż pod słynnym zamkiem. Chłopaki zajęli stolik na tarasie z meeega widokiem i zachodem słońca. Polecam każdemu. Tam gadaliśmy chyba ponad 3 godziny. Oczywiście głównie o samochodach i Ringu.

Ok godziny 23 po naładowaniu na szybko telefonu w samochodzie, fotka pod Ringwerk i spać do pensjonatu.

Środa 21.08.2019

Ostatni dzień mojej wizyty w Zielonym Piekle.

Rano śniadanie na stacji ED Tankstelle Dottingen Hohe. Tu spotkałem się raz jeszcze z wesołą ekipą z Lęborka. Co za pozytywni goście. Jeden z nich (ten w środku) jak widzicie to brat bliźniak Roberta Mitchella z Apex 😉 🙂

Po pożegnaniu się z nimi udałem się w kilka miejsc na torze. Dokładnie w miejsca które opisałem dla Was w poradniku część druga – Najlepsze punkty widokowe przy torze Nurburgring.

Poradnik można nabyć tu: https://ringtrack.pl/produkt/ebook-poradnik-punkty-widokowe-przy-torze-nurburgring-czesc-2/

Chodziłem po okolicy czyli po lasach 6 godzin! od 9.00 rano do 15.00. Robiłem dokumentację fotograficzną, mierzyłem czas dojścia i tego typu rzeczy. W tym czasie na torze odbywały się testy producentów. Widziałem sporo fajnych samochodów: McLaren 720S, M2 CS, różne Panamery, AMG GTR , M3 i wiele innych.

Po godzinie 15 musiałem powoli zbierać się do powrotu. Ostanie zdjęcia na tle toru i zamku. Trochę już zmęczony co widać na zdjęciu 🙂 A tu jeszcze nie koniec emocji no i czekał mnie przecież powrót 12 godzin do Polski 🙂

Odwiedziłem jeszcze w Meuspath warsztat Renntech Lukasa. Już wrócił z targów ale osobiście go niestety nie zastałem w warsztacie.

Musiałem już wyjeżdżać bo byłem umówiony z Pawłem. Napisał on do mnie na samym początku mojego przyjazdu. Zaprosił mnie do siebie do studia. Wszystko opisałem Wam w tym wpisie na Blogu https://www.nurburgring.pl/polski-symulator-jazdy-po-nurburgringu/ Podróż trwała nie całe 40 minut od startu z Renntecha.

Mimo, że czułem jeszcze lekki ból w ramieniu musiałem przejechać się po Nordschleife u Pawła 3 razy, Szarpało, rzucało i było zajebiście. Każdemu polecam wizytę u niego np. w drodze powrotnej do Polski.

Chyba ok 19.00 wystartowałem do domu. Jechałem od Pawła autostradą A5, A4 i A9 i potem od Berlina już po znanej mi bardzo dobrze A11 do Kołbaskowa. Na trasie trochę przedmuchałem DPFa w swoim dizlu 🙂 Adrenalina była na najwyższym poziomie, w ogóle nie chciało mi się spać przez całą drogę. Po ok 13 godzinach dotarłem w końcu do domu. Był już 22 sierpień, 9 rano – moje urodziny 🙂

Podsumowanie

Przez ten sierpniowy tydzień zrobiłem 5000km, zwiedziłem 3 kraje z rodziną, zaliczyłem swoją najszybszą rundę w życiu ale co najważniejsze spotkałem wiele wspaniałych osób. To był naprawdę wyjątkowy wyjazd i czas spędzony na Ringu. Bardzo się cieszę, że tyle osób się do mnie odzywało, że mogłem się z nimi spotkać, dowiedzieć się czegoś od nich a czasami coś im doradzić. Miłe też było rozpoznawanie mnie /a chyba bardziej samochodu 🙂 / i pozdrawianie na ulicach w okolicach toru. Dziękuję wszystkim i również pozdrawiam! Teraz wiem, że ten blog i funpage był dobrą decyzją która zebrała i zjednoczyła nas wszystkich – maniaków Nurburgringu.

Mam też nadzieję, że wiele osób zachęcę w końcu do wyjazdu tą moją krótką relacją. Jak sami widzicie, nie ma nudy na Ringu, klimat jest niesamowity, ludzie z całej Europy i nie tylko, którzy mają jedną pasję – samochody i wyścigi. Jak sami widzicie jest zawsze sporo osób z Polski. Nigdzie na świecie nie ma takiego klimatu jak w tym właśnie miejscu. A jak raz tam pojedziecie to będziecie chcieli tam na 100% wrócić. Gwarantuję!

Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej, poradzić, podpytać – piszcie śmiało na lukasz@nurburgring.pl

Łukasz Formella